Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
Odporność mózgowa
PDF Drukuj


    Za wystarczającą odporność uznaje się ogólnie stan organizmu który nawet przy objawowym przechodzeniu niektórych chorób nie wymagają jakichś specjalnych interwencji lekarza, ludzie wtedy nie mają zaburzeń pokarmowych, wysokiej temperatury a i częstość stanów chorobowych jest niewielka.
  Mnie chodzi zupełnie o co innego. To pojęcie odporność mózgowa wprowadziłem sam do określenia stanu organizmu obserwowanego u siebie . Moje szperanie po materiałach medycznych i dyplomatyczne podpytywania tego zjawiska u lekarzy nie przyniosły żadnych efektów. Ja jednak w tej chwili mogę to tylko testować na sobie, ale jest to tak dla mnie ewidentne na tyle że zamiar to opisać .może chociażby jakiś naukowiec weźmie i przeprowadzi w tym temacie badania kliniczne, a może uzyskam potwierdzenie od kogoś kto pokusi się na takie eksperymenty. W ponad 100 przypadkach jakich uczestniczyłem obserwuję pewne elementy tej odporności choć następuje a każdym razem wyleczenie to odporność mózgowa polega zupełnie na czym innym.
  Otóż kiedy eksperymentowałem samym miodem uzyskałem to co chciałem ale poza tym nie działo się nic nadzwyczajnego. Kiedy zastosowałem cały zestaw pszczelarski w połączeniu z jajkiem kurzym żeby podnieść u siebie hemoglobinę po potężnym przeziębieniu i 2 tygodniowym pobycie z tego powodu w szpitalu, zacząłem obserwować inne zachowanie organizmu. W pierwszej kolejności to podniosłem hemoglobinę w ciągu 3 tygodni od wartości 13,2 do wartości 18, lecz przerwanie specjalnego suplementowania przez 5 dni doprowadziło poziom hemoglobiny do wartości w granicach 16 . Kolejne dwie próby skończyły się wynikiem 19 i 21, ale to już na prawdę było niebezpieczne. Takie próby u innych osób nie dały takiego efektu -jak się później zorientowałem u mnie to było możliwe ponieważ przez suplementowanie produktami pszczelimi organizm był przygotowany do takich zjawisk krwiotwórczych.

  Tak dynamiczna krwiotwórczość to jednak nie wszystko . Pracując wiele lat w internacie z młodzieżą- narażany byłem na potężne infekcje grypowe gdy niekiedy połowa mieszkańców była nią zarażona. Jestem wprawdzie już 3 lata na emeryturze ale pracując w takich warunkach przebywając w bezpośrednim kontakcie z chorymi osobami nigdy w objawowy sposób nie zachorowałem na grypę. Były i są jednak sytuacje które dotąd nigdy się nie zdarzały. Otóż w czasie trwania takiej inwazji grypy bywało że wpierw zupełnie lekko zaczęła pobolewać mnie głowa, potem poleciało z nosa na rzadko a potem zarówno z zatoki gardłowej jak też zatok nosowych leciało obficie ale czas tego to od 30 min do 3 godz i potem urwało się i żadnych dalszych objawów. Obecnie obserwuję takie same zjawiska dosłownie przy każdym zdarzeniu zdrowotnym- również zatruciu. Latem wykonywałem oprysk i łyknąłem nieźle środka. Również lekkie pobolewanie głowy, a w nocy raz rzadko na sedes i z zatoki gardłowej i trochę przez nos i po zatruciu. Takich przypadków było wiele - ostatni w trakcie opracowywania tego tematu. Wszyscy w domu podłapali jakiś kaszel- nieżyt gardła -wysoką temperaturę i widać że jest to infekcja bo zaczęło się od wnuków-potem reszta domowników no i małżonka też. Przez 15 minut miałem nos nad sedesem- po prostu czułem jak z mózgu płynie strugami. Chociaż nie jest to zbyt apetyczny temat to żeby zobrazować co się w tym czasie dzieje to podaję ilość tej wydzieliny - jest to tak na oko 0,5 do dwóch szklanek normalnej wielkości - czyli nawet do 0,5 litra. Jeśli jeszcze dodam że to wylecieć potrafi nawet w ciągu 45 minut to proszę wyobrazić sobie że inaczej nie da rady -głowa musi być nad czymś bo nie da się tego wyłapać. Jak wspomniałem nigdzie nie znalazłem potwierdzenia tego zjawiska, ale znalazłem już sposób na to by to zjawisko na swoim organiźmie zademonstrować i przymierzam się do tego, ponieważ rozmowy z środowiskiem medycznym kończą się z reguły na powątpiewaniu w to co mówię.

  Ten właśnie proces natychmiastowej reakcji organizmu na wszystkie niekorzystne sytuacje w organiźmie nazywam odpornością mózgową. Określam to tak że organizm ma taką zapasową ilość składników uczynniającą natychmiast wszystkie procesy mózgowe, oraz taką sprawność ogólną, że nie ma potrzeby wywoływania mobilizacji całego organizmu z temperaturą i składnikami zapasowymi z wątroby. To jest proces wywołany przez mózg i realizowany przez mózg, mam pewność 90% -tową że mimo iż nie mam na ten temat pełnej wiedzy musi to być wyłączną rolą mózgu- od samego początku do końca z pominięciem pozostałych organów w organiźmie. Uważam również, że głównym dostarczycielem białka w tej odporności jest hemoglobina z czerwonych krwinek i to z zapasowymi składnikami mózgu wystarcza żeby nie chorować mając nawet wadliwy metabolizm. Również uważam że istnieje w tym procesie znaczna nadbudowa funkcji lipidów zimnych. Oceniam że w odporności mózgowej reakcje obronne organizmu są przyspieszone i rozpoczynają się prawie natychmiast po infekcji- nie pozwalając namnożyć się wirusom bakteriom czy nawet riketsji po zjedzeniu czegoś niewłaściwego, lub po odczuciu własnym np.  po zwyżce wolnych rodników. Wg mnie to przyspieszenie jest takie że przebiega w bardzo krótkim czasie do 5% czasu reakcji organizmów nie suplementowanych PZOR-em.

Odróżniam to od odporności metabolicznej która w moim rozumieniu polega na tym że np po infekcji po osiągnięciu pewnego poziomu zarażenia w wyniku destrukcji organizmu- rozpoczyna się proces obronny w jakimś opóźnieniem biorą udział poszczególne organy gruczoły i musi nastąpić upływ czasu określany mianem inkubacji choroby. W tym czasie następuje właściwie taka działalność rozpoznawcza organizmu pozwalająca namnażać się infekcji, a procesy obronne rozpoczynają istnieć dopiero po zaatakowaniu konkretnych organów, wywołaniu wysokiej temperatury .W procesach odporności mózgowej nie ma procesu inkubacji choroby. To zagadnienie wymaga odrębnego obszernego wyjaśnienia , ale jeszcze nie jestem do tego gotowy , ponieważ wiele procesów z tego stwierdzam ale nie do końca je rozumiem. W moim rozumieniu wygląda to tak jakby były dwie społeczności w świecie dzikich zwierząt, jedna wyposażona w kije a druga w strzelby z noktowizorami i tak określam organizm dożywiany PZOR-em.

  Dojście do odporności mózgowej nie jest możliwe u żadnego człowieka ani przy użyciu samego miodu, ani samego propolisu, ani samego pyłku, samego jajka czosnku czy nawet wymyślnych środków farmakologicznych czy ziołowych. Jest to proces oparty o długotrwałe suplementowanie zestawem pszczelarskim - nie koniecznie całkiem regularne- z zastosowaniem minimum ruchu codziennie, a jak kto pokusi się na metodę BSM to można uzyskać nieznaczne przyspieszenie tego stanu. W całym procesie oprócz doprowadzenia wątroby do nadbudowy, i uczynnienia pozostałych organów trzeba wyposażyć poszczególne komórki ciała i hemoglobinę w czerwonych ciałkach krwi , a także wątrobę w nadmiar substancji zapasowych. Ten proces łatwy jest u ludzi w wieku 18 - 40 roku życia a trudniejszy u dzieci i osób starszych.
W całym zakresie niezbędnej wiedzy potrzebnej do zrozumienia i możliwości w zakresie procesów samoleczniczych potrzebna jest wiedza i odniesienie się do możliwości metabolicznych w zależności od wieku. Wykres 1







Wykres przedstawia poziom przemian metabolicznych / w pionie/ w zależności od wieku / w poziomie/ i stanu zależnego w organizmie. Linia czerwona dot. metabolizmu prawidłowego osoby niczym nie suplementowanej - nie chorującej, stosunkowo długowiecznej bez nałogów pogarszających stan zdrowi zażywającej dużą dawkę ruchu dziennego.
  W pierwszym roku życia organizm uczy się żyć poza łonem matki - uczy się intensywnie przystosowując się zarówno do warunków jak też do coraz bardziej odbiegającego pokarmu od mleka matki. Ten proces kończy się między 10 a 24 miesiącem życia , potem do 18- 21 roku życia stopniowo następują kolejne przemiany i przystosowanie do pełnego życia produkcyjnego. Okres produkcyjny w pełni trwa do wieku 40 - 50 lat gdzie wykres jeszcze sięga górnych parametrów a potem w wyniku starzenia się przemiany metaboliczne zwalniają a intensywność zwalniania zależy od wielu czynników . Zwolnienie procesów metabolicznych w czasie spożywania alkoholu od lat młodzieńczych przedstawia linia niebieska, , osoby w bezruchu linia zielona.
  Dożywianie PZOR-em ma znaczenie u dzieci i młodzieży w każdym przypadku, natomiast u dorosłych - jeśli człowiek jest najbardziej zdrowy po 30 roku życia a od 40-go już bardzo. - najwyższa kropkowana linia czerwona. W przypadku rozpoczęcia nadużywania alkoholu w wieku między 30 a 40 rokiem życia ma metabolicznie gorsze skutki niż osoby która zaczęła to w wieku młodzieńczym/ Mowa o takim średnim poziomie alkoholizmu, Przypadki skrajne odpadają . Kropkowana najniższa linia dotyczy osoby z dużymi wadami metabolicznymi - przymierzam do tego wykresu swój metabolizm i zaznaczam efekty suplementowania PZOR-em, przed 40- tym rokiem prawie pionową linią która określa dojście do wyższego poziomu metabolicznego po ok 4 latach suplementowania niż wykres wzorcowy.
  Na podstawie tego wykresu widać że czym innym jest suplementowanie osoby młodej i starej, oraz co można osiągnąć rozpoczynając suplementowanie w każdej sytuacji. Można łatwo skomentować co osiągnie się u 30 latka a co u osoby 80 letniej.

  Podstawą suplementowania jest:
1/ Woda z miodem na ciepło na czczo na con 2 godz. przed śniadaniem
2/ Woda z miodem na ciepło na con 30 min przed każdym następnym posiłkiem
3/ Pełen zestaw / miód pyłek i propolis- na ciepło , oraz jajka kurze w jednym posiłku - wg zaleceń - 1 raz dziennie , lub więcej razy jeśli jest na to czas , ale nie ma to istotnego znaczenia. Po każdym 3 tygodniowym suplementowaniu można zrobić 1 tydzień przerwy, lub suplementować to przez miesiąc 2 x w tygodniu i wtedy następna 3 tygodniówkę stałego suplementowania itd.
4/ Umiarkowany codzienny ruch zwielokrotnia efekty suplementowania.
5/ W trakcie suplementowania unikać trucizn , papierosów, nadmiernego spożywania alkoholu i napojów słodzonych z opakowań plastykowych, a także zwiększyć ilość owoców i warzyw surowych - nie pasteryzowanych. Przeziębiania się
6/ W trakcie kuracji stosować zasadę częstego nieobfitego jedzenia w ciągu dnia - najlepiej 5 posiłków co 2, 5 godz lub 4 posiłki co 3 godz.
7/ Stosowanie pozycji V samoleczenia metody BSM przyspiesza procesy samoleczenia kierunkowego z zastosowaniem PZOR-u o 25%
8/ Wskazany dodatek miodu w każdej postaci do posiłków - np z chlebem- wskazany duży udział miodu gryczanego.
  Pyłek kwiatowy należy przed spożyciem namoczyć na 2 - 6 godz, ponieważ jedzony na sucho strawny jest tylko w 20 - 60%.

Jako PZOR z składników pszczelarskich zalecam następującą miksturę :

Łyżkę stołowa pyłku / obnóży pyłkowych/ wsypać do szklanki i zalać go wrzątkiem na wysokość 1 - 2 cm w szklance. Po zalaniu roztwór w krótkim czasie osiąga ok 40 stopni. Trzeba dodać na łyżeczce miodu i dużo soku z cytryny, oraz na oko 10 - 40 kropelek spirytusowego koncentratu propolisowego. To dobrze wymieszać i odstawić na 2 - 6 godz, a w lodówce może to stać nawet do 3 dni. Wypijać to w trakcie posiłku- ponieważ u niektórych osób wywołuje to odruch wymiotny- jeśli spożywa się na czczo lub między posiłkami. Spożywać zawsze w stanie ciepłym / dolać ciepłej wody/ 40 stopni., Można spożywać to raz dziennie lub w kilku porcjach - najlepiej zawsze w trakcie posiłku. Zawsze pamiętać o zjadaniu łącznym con 2 jajek w takiej postaci by żółtko było płynne/ co najmniej 1 raz dziennie/ NIE BAĆ SIĘ CHOLESTEROLU!!!. Osoba z poziomem cholesterolu 350 po jednym tygodniu takiego suplementowania ociągnęła poziom odbiegający tylko nieznacznie od normy i przestała zażywać leki przeciwcholesterolowe.

Jest to suplementowanie podstawowe, lecz do konkretnych schorzeń odnieść się trzeba indywidualnie. W zakres apiterapii wchodzi leczenie jadem pszczelim, okładami z różnych komponentów pszczelich, Dlatego zawsze warto skorzystać z porady fachowej w tym temacie. Zakres moich zainteresowań przekracza tematykę apiterapii stosowanej, dlatego ja tez korzystam z bezpośredniej wiedzy medycznej i doświadczeń innych - nie tylko ich powodzeń ale niepowodzeń też.
W tym miejscu chcę powtórzyć , że mówiąc o suplementowaniu produktami pszczelimi mam na uwadze profilaktykę zakrojoną na dłuższy czas , a właściwie na stałe włączenie do dziennego jadłospisu produktów pszczelich , jeśli metabolizm wykazuje jakiekolwiek odchyłki , czy osoba jest w grupie ryzyka genetycznego lub zawodowego.
  I jeszcze jedno stwierdzenie które powtórzę, bo już wcześniej było. Jeśli przystępuje się do apiterapii:
  NIE NALEŻY POD WPŁYWEM ŚRODKÓW MASOWEGO PRZEKAZU LUB PRZYPADKOWO USŁYSZANEJ RECEPTURY-TRZYMAĆ SIĘ JEDNEGO PSZCZELEGO SKŁADNIKA I NIE WOLNO NA WŁASNĄ RĘKĘ - BEZ KONSULTACJI Z LEKARZEM STOSOWAC KOMPONENTÓW ZIOŁOWYCH!!! Zioła to też leki które wymagają ścisłej kontroli lekarza.
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Wpis 20 grudnia 2015 r



                                            Zespół zawrotowy

      Zespołem zawrotowym nazywa się taki stan organizmu człowieka w którym bez innych istotnych przyczyn następują zawroty głowy, przy tym wymioty, odczucie uciskówgłowy, mogą być bóle głowy, a także wzmożone szumy w uszach i przytępienie słuchu, albo jego duże upośledzenie.
   Dalsze określenia tego stanu są subiektywną oceną przez lekarzy eksponującą jakieś inne czynniki które mogą występować lub nie.
   Zwykle po takim ataku zespołu zawrotowego następuje stałe upośledzenie słuchu, a zawroty powtarzają się cyklicznie bez konkretnych przyczyn, jednak zawsze podczas przeziębienia lub grypy. zespołowi zawrotowemu towarzyszy często zapalenie zatok, lub występuje wcześniej w postaci zapalenia chronicznego.

Ponadto podam dwie charakterystyki tego zjawiska od strony medycznej/ cytat z fachowych zstron inernetowych- ogólnie:
----------------------------------------------------------------------------------------------
      ,,Statystyka podaje, że tylko 13 proc. zawrotów głowy ma podłoże błędnikowe, 56 proc. ma przyczynę inną, rozwija się na tle chorób ogólnoustrojowych, takich jak: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, zaburzenia metaboliczne (choroby nerek), niedoczynność albo nadczynność tarczycy, zatrucie używkami (tytoń, alkohol, kawa, narkotyki), zatrucie tlenkiem węgla, urazy akustyczne, a także leki ototoksyczne. Powody 30 proc. zawrotów natomiast pozostają tajemnicą. To znaczy, że pacjent nie otrzyma wyjaśnienia źródła swoich dolegliwości, nie dowie się, dlaczego kręci mu się głowie."
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Oraz komentarz i sprecyzowanie tego poglądu:
----------------------------------------------------------------------------------------------       
              ,,Nie choroba, lecz objaw
    Zawroty głowy nie są chorobą, lecz objawem wynikającym z wielu schorzeń, w większości typu otolaryngologicznego, neurologicznego, a także i psychiatrycznego.
Występują na przykład na tle naczyniowym, w ogólnych i miejscowych zaburzeniach układu krążenia, prowadzących do niedokrwienia narządu równowagi, zwłaszcza na poziomie pnia mózgu.
Osoby, przede wszystkim starsze, cierpiące nanadciśnienie tętnicze oraz napadowe zaburzenia rytmu serca, miewają napadowe zawroty głowy, połączone nawet z oszołomieniem i omdleniem. Zaburzenia układu krążenia mogą rzutować na ukrwienie narządu słuchu, a także innych naczyń, choćby kręgowych.
     Mózg odżywiają cztery parzyste tętnice– dwie szyjne kręgowe i dwie szyjne wewnętrzne – które rozgałęziają się w mózgu w postaci charakterystycznego koła tętniczego. Ono decyduje o ukrwieniu wszystkich struktur mózgowych.
Popularne powiedzenie o zalewaniu „robaka”, czyli piciu alkoholu, też odnosi się do mózgu. Robak jest anatomiczną częścią móżdżku, który to odpowiada za koordynację naszych ruchów. Pytanie, czy „zalanie robaka” nie jest właśnie chwilowym wyłączeniem fragmentu móżdżku z jego funkcji. Pod wpływem alkoholu wiruje nam w głowie, tracimy równowagę i precyzję ruchów.
     Zawroty głowy są częstą dolegliwością u osób z dyskopatią kręgów szyjnych. Zmiany w obrębie kręgosłupa szyjnego powodują, że tętnica biegnąca tym odcinkiem, może być czasowo uciskana wskutek zwyrodnień i deformacji kręgów oraz wyrostków, co, oczywiście, rzutuje na niedokrwienie części mózgowia. W głowie kręci się zazwyczaj, gdy odginamy ją do tyłu, wykonujemy gwałtowny skręt. Stąd przestroga, aby ludzie starsi podziwiali sklepienia bazylik w pozycji siedzącej. Ruchów gwałtownych głowy i tułowia powinny w ogóle unikać osoby z wysokim i bardzo niskim ciśnieniem tętniczym; skok lub spadek jego poziomu może mieć konsekwencje w postaci nagłego zawrotu głowy, połączonego z upadkiem i dodatkowymi obrażeniami."
------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Tak wyglądają ogólne poglądy na to zjawisko, celowo nie przytaczam obszernych lekarskich charakterystyk tego zagadnienie, ponieważ one oscylują wokół,  wyszczególnionych wyżej treści, a są zbyt obszerne. Różnorodność występowania zawrotów głowy należy odróżnić od zespołu zawrotowego na który medycyna nie ma wytłumaczenia, a ten zakres jest treścią metody usuwania takich zawrotów który poniżej podaję na podstawie swoich doświadczeń na własnym organiźmie.

   Z powodu tego że przeszedłem to zjawisko i doświadczyłem na własnym organiźmie z pełnym nieefektywnym leczeniem przez renomowaną przychodnię larygologiczną którą odwiedziłem 4 razy przechodząc komplet badań z równoczesnym spożywaniem zaleconych leków przez 42 dni – bezskutecznie. Moje wizyty w dabinecie lekarskim mojej Pani doktor rodzinnej i innych kończyły się przerywaniem wizyty z powodu wymiotów. Również zaliczyłem w międzyczasie jedną wizytę w szpitalu z którego zostałem wypisany jak w dokumentach napisano w stanie dobrym, lecz za trzy dni znowu zabrało mnie pogotowie a potem znowu trafiłem do gabinetu laryngologicznego.

     Z powodu tej dolegliwości na półtora miesiąca wyłączony zostałem z wszelkich prac . Z opinii lekarskich wynikało, że sa to problemy laryngologiczne z którymi lekarze nie do końca sobie radzą  Jest to taki charakter dolegliwości jak u mnie – w którym nie znaleziono konkretnej przyczyny. To skłoniło mnie do czytania opracowań na ten temat i doprowadziło do wniosku, że przyczyna leży w innym zakresie niż rozważają to lekarze. 

      Charakter dolegliwości dotyczący głowy  zbliżony jest do konsekwencij zapalenia zatok i przeziębienia głowy, przy czym nigdy nie boli mnie głowa – odczuwam tylko uciski szumy i zawroty. Postanowiłem zastosować miód z odsklepin – jak w przypadku zapalenia zatok i pojawił sie pierwszy efekt , ale był to efekt mizerny. W związku z tym że do tego celu stosowałem wielokrotnie i zalecałem propolis -zrobiłem to i tym razem, a że doprowadziłem proces do końca i to z potwierdzeniami – opiszę to dokładnie:
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
     Użyłem do tego celu koncentratu propolisowego ok 20%- przy czym propolis rozpuszczony jest w 96 %- owym spirytusie. Do tego celu trzeba również użyć okrągłe waciki jakie zwykle kupują panie do celów higienicznych i taki wacik rozpołowić. Z takiej połówki wacika zwijanego promieniowo można wykonać stożek, który macza się w spirytusowym roztworze rapicidu i wkłada do uszu i w otwory nosowe, więc jednorazowo użyć trzeba dwóch wacików rozpołowionych. 
       Wprawdzie do celu leczenia zatok zaleca się do spirytusu dolewać wody, jednak ja tego nie robię używam roztwory z 96 %- towym spirytusem. Ludzie są bardziej lub mniej odporni na działanie takiego spirytusu w uszach, oraz w otworach nosowych, więc można bardziej lub mniej zamoczyć ten wacik w spirytusie, lub spirytus rozpuścić nieco w wodzie, ja jednak tego nie robię po prostu nie ma takiej potrzeby- nie ma żadnego pieczenia ani jakiegokolwiek bólu, z wyjątkiem tego że w uszach robi się nieco cieplej, a w nosie podczas wdechu pojawia się kręcenie w nosie i kichanie, po którym każdorazowo trzeba wysmarkać nos, ponieważ wydzielina z nosa blokuje dostęp propolisu do kanałów zatokowych. Po ok 5 minutach trzymania wacików w uszach i otworach nosowych waciki trzeba ponownie zamoczyć w spirytusowym  roztworze propolisu ponieważ pierwsza porcja bardzo szybko odparowuje. W następnej kolejności można również ponownie zamaczać jeśli waciki robią się zbyt suche. Waciki z nosa usuwa się po 15 minutach natopmiast z uszu po godzinie. Podczas trzymania wacików w otworach nosowych trzeba okresowo uciskać na nos celem tego by wypływał roztwór, a oprócz tego starać się intensywnie przez nos wdychać powietrze.
      
       Wykonanie takiego zabiegu rano powoduje bardzo intensywną wydzielina w otworach nosowych którą trzeba usuwać jeśli odczuje się że jest- szczególnie po kolejnych kichaniach. Waciki można przez całe 15 minut używać te same lub wymieniać na nowe jeśli kogoś to obrzydza..
   Waciki trzymane w uszach powinny tam być przez godzinę , lecz o wiele szybciej się wysuszaję więc trzeba je maczać w spirytusowym roztworze propolisu co ok 10 minut.

Wystarczy że takie zabiegi zrobi się dwa w ciągu dnia - czyli rano i wieczorem. Jeden zabieg dziennie również jest do przyjęcia, np wieczorem – jeśli osoba pracuje. Uważam jednak że zabieg ranny jest bardziej skuteczny i porządany niż wieczorny.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Pierwszy raz wykonywałem te zabiegi trzykrotnie w ciągu dnia w sytuacji takiej że były zawroty głowy głuchość w uszach, oraz wymioty. Po trzech dniach ustąpiły wszystkie dolegliwości łącznie z ustąpieniem głuchoty która trwała ok 1,5 miesiąca. Niestety objawy zespołu zawrotowego pojawiają się co jakiś okres czasu, ale wyprzedzając je tymi zabiegami nie dopuszczam ani do powstania dużych zawrotów, ani głuchoty i oczywiście wymiotów. Powstanie zespołu zawrotowego zawsze da się przewidzieć wcześniej niż nastąpi, ponieważ zwiększenie szumu w uszach uciski w głowie są ewidentnymi objawami początku tej sytuacji. Zastosowanie przedstawionych zabiegów zawsze elimunuje zawroty i głuchotę i nie dopuszcza się do wymiotów , a przede wszystkim do samych zawrotów, które warunkują samodzielne poruszanie się no i prowadzenie pojazdów..

        Moja ocena przyczyn tego typu zespołu zawrotowego

       Według mnie jest tak: podczas włożenia wacików z roztworem propolisowym do otworów nosowych i usznych, następuje w pierwszej kolejności oczyszczenie zatok. W międzyczasie propolis likwiduje wszelkie opuchlizny i zanieczyszczenia w kanałach zatokowych, a obfita wydzielina w otworach nosowych świadczy o wstępnym oczyszczeniu zatok. Kiedy nie ma się do czynienia z zapaleniem zatok następuyje już drugiego dnia penetracja zatok i wnikanie oparów roztworu propolisowego do komórek odpowiedzialnych za oczyszczanie mózgu. Twierdzę że stan zespołu zawrotowego powstaje na skutek zalegania w mózgu masy powstającej w wyniku oczyszczania mózgu, która zalega w komórkach za to odpowiedzialnych w zakresie mózgu. Miażdżyca – czyli zmniejszenie przekroju naczyń krwionośnych jest przyczyną odczuwania przez człowieka zawrotów z powodu tego że zaleganie masy po oczyszczeniu  mózgu w komórkach i kanałach mózgowych powoduje nacisk na ścianki naczyń krwionośnych ograniczając przepływ krwi. W konsekwencji objawia się to  jak niedotlenienie mózgu co w sumie nim jest z powodu ograniczenia przepływu krwi przez mózgowe naczynia krwionośne.
       Podawane w tych przypadkach leki zwiększające przepływ krwi mózgowej są w pierwszych dniach lekko skuteczne- np nootropil, lecz w dalszym czasie absolutnie skuteczność zanika.
        Oczyszczenie zatok roztworem propolisowym umożliwia wnikanie go do dalszych częśći odpowiedzialnych za sam proces oczyszczania mózgu z tej masy która potem spływa do zatoki gardłowej, lub stanowi wydzielinę nosa.
      Obserwując to zjawisko od ponad roku w doświadczeniach nad własnym ogranizmem mam pełne przekonanie że jest to tak- bo jak inaczej można wytłumaczyć że przy każdym pojawieniu się zawrotów zawsze zabiegi z użyciem roztworu propolisowego są skuteczne, a wydzielina z nosa jest obfita i często trzeba ją usuwać w czasie wykonywania zabiegów.
   Podejrzewam że zespół zawrotowy u ludzi starszych to proces nawracalny i powtarzany w każdym przypadku przeziębienia głowy lub ogólnej infekcji..