Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
Uliki
PDF Drukuj

 

W literaturze można przeczytać wiele o tym jak to można unasienniać naturalnie matki w malutkich ulikach - odpowiednio wyposażonych- w których przy bardzo małych rodzinkach uzyskuje się matki czerwiące. Wśród ulików prym wiodą uliki jednoramkowe / np Zandera/ lub styropianowe 3 ramkowe , lub inne. W każdym z tych ulików rozwiązany jest jakoś problem podkarmiania, i konstrukcja mocowania ramek. Ja mam też 40 ulików z 1 ramki wielkopolskiej, - wchodzą w ten ulik 3 ramki bezwąsowe .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Takie 4 ramki można zestawić w ramkę wielkopolską i wstawić do normalnego ula . Kilka lat zajmowałem się hodowlą matek w tych ulikach. Te wszystkie uliki mają kilka zasadniczych wad:

- matki z małych ulików są zdecydowanie gorszej jakości

- Trudno przetrzymać dłużej matki w tych ulikach . Po zaczerwieniu trzeba je zabierać bo się wyroją.

- Pszczoły w tych ulikach szybko się wyeksploatowują

- Zużycie dzienne pokarmu w przeliczeniu na jedną pszczołę jest 20 krotnie większe niż w normalnym ulu, / w porównaniu w 5 ramkowym - tylko 1 ,5 razy większe./

- Co zrobić z tymi pszczołami i ramkami po sezonie?.

Jedynym uzasadnieniem trzymania pszczół w tych ulikach to produkowanie materiału zarodwego - reprodukcyjnego. Reproduktorka nie musi być rekordzistką- ma produkować jajeczka o odpowiedniej wartości genetycznej, z których pszczelarz będzie produkował matki użytkowe. Matka użytkowa najlepiej przygotowywana jest do spełniania swojej roli przez pszczoły w dużej rodzinie Najlepiej następuje to w rodzinach co najmniej z1,5 kg pszczół, z dużą ilością czerwiu zakrytego podczas wkładania matki. Ponadto po co pszczelarzowi malutki ulik, jeśli produkuje tylko dla siebie matki użytkowe, a pszczoły w ulikach mogą posłużyć do tworzenia nowych rodzin- czy wzmacniania istniejących w razie potrzeby. Ostatnio również pasieki zarodowe też produkują matki użytkowe w tych malutkich ulikach skazując pszczelarza na matki gorszej jakości - niewłaściwie przygotowane przez pszczoły - dlatego że jest ich po prostu za mało / Taranow /

W tym miejscu uważam że pasieki zarodowe odchodzą zbyt mocno od swojej powinności. Dość często zdarzają się matki reprodukcyjne niewłaściwej jakości i to nie tylko pod względem jej właściwości fizycznej , ale także przede wszystkim genetycznej- odbiegającej od osiągniętego wzorca Wiadomo że matki takie powinny być dobrze ocenione przez fachowców którzy biorą się do ich produkcji i rozprowadzania a dopiero wtedy wysyłane do odbiorcy, a wiadomo że dzieje się inaczej - szczególnie obecnie idąc na ilość. Matka taka kosztuje ok 100 zł, myślę że cena jest zbyt niska by żądać od tych instytucji produkcję tylko matek reprodukcyjnych. Stacje hodowli matek silą się też jak wspomniałem na produkcję matek użytkowych w tych samych malutkich ulikach, pomijając całą wiedzę dotyczącą przygotowania ich przez pszczoły do lotu godowego. Uważam że wyszkolenie pszczelarzy w hodowli matek użytkowych na własne potrzeby i nie kupowanie ich że stacji hodujących matki zarodowe zmusi te stacje do wyprowadzania lepszego - bardziej doprowadzonego i sprawdzonego materiału reprodukcyjnego - choćby za wyższą cenę.

Częste przypadki nieczerwienia, zakupionych matek, oczekiwania na ponowne zapłodnienie mają bezpośredni związek z okresem od wylęgu do pierwszego lotu, w którym teoretycznie matki nadają się do unasiennienia, jednak niewłaściwe ich przygotowanie w tym okresie przez pszczoły,- których w takich ulikach jest za mało by to przygotowanie było właściwe- jest powodem nieprzyjmowania nasienia we właściwych ilościach- podczas sztucznego unasienniania.. W związku z powyższym zarówno literatura jak też nasi opiniotwórcy nie powinni eksponować tylko ulików do pasiek zarodowych ale także te do pasiek użytkowych, i eksponować różnice jakie ulik malutki eliminują do wyprowadzania matek użytkowych. Wprawdzie pojawiają się gdzie niegdzie wzmianki , rysunki i zdjęcia takich ulików na kilka ramek produkcyjnych używanych w pasiece, ale warto wyeksponować to dlaczego bezsensem jest stosowanie ulików bardzo małych w pasiekach produkujących matki użytkowe- szczególnie na własne potrzeby.

Pomijając fakt że w ulikach malutkich zawsze matka jest źle przygotowana do swojej roli - taki ulik kłopotliwy jest dla pszczelarza. Ja zrobiłem sobie wprawdzie wielokrotnie mniejszą ramkę od wielkopolskiej które można zestawiać w wielkopolskie ale bardziej jest to ciekawostka niż potrzeba praktyczna. Zdjęcie ulika na 1/4 ramki wielkopolskiej . Ale w jakim celu robić sobie problem z ulika malutkiego , jeśli wiadomo że w maju - czerwcu - jeśli ma się matki jednoroczne na najwyższym poziomie - trzeba będzie odbierać sukcesywnie czerw. Jeśli z tak odebranego czerwiu tworzy się np z dwóch lub z trzech uli jeden ulik np docelowo na 5 ramek wielkopolskich , czy trzech ramek początkowo ula nowego w normalnym korpusie z którego za miesiąc będzie normalna rodzina produkcyjna , a jeśli się to zrobi później to normalna rodzina do zazimowania z młodą matką. Oprócz rozładowania nadprodukcji mleczka można w tym uliku wyprodukować jedną lub więcej młodych unasiennionych matek tegorocznych, można go w drugiej części lata rozsypać na większą ilość ulików, lub pod koniec lata zsypać 2 lub więcej ulików i stworzyć nowa rodzinę lub po prostu w sierpniu lub nawet wrześniu wsypać całą rodzinkę do bezmatka a ramki z czerwiem z ulika po prostu wstawić do ula. Silenie się na konstrukcje i budowę jakichś ulików odbiegających od tego standardu w pasiekach w których nie produkuje się matek reprodukcyjnych na sprzedaż uważam za całkowity bezsens i głupotę stwarzającą pszczelarzowi same problemy. Osobnym tematem jest produkowanie w tych ulikach matek użytkowych w pasiekach zarodowych . Tam przecież są fachowcy którzy dobrze wiedzą że z takich ulików rzadko wychodzi matka rekordzistka. Tu też pogoń za pieniędzmi ze sprzedaży tych matek produkowanych jak najmniejszym kosztem , powoduje odbicie w spadku ich jakości. Nasi naukowcy po wielokroć stwierdzili że matki użytkowe powinny być wyprowadzane z rodzin jak największych - wtedy ich nieśność i wydolność fizyczna są największe i ja to potwierdzam, więc malutkie uliki do tych celów się po prostu nie nadają.

Nie do końca dobre też jest unasiennianie matek w normalnych rodzinach produkcyjnych z bardzo dużą ilością pszczół. Poddane matki do takich uli wprawdzie przygotowywane są świetnie i zapładniają się szybko lecz bardzo opornie rozpoczynają czerwienie - jest to czasami przerwa 4 tygodnie jeśli nie zmusi się ich właściwymi zabiegami do rozpoczęcia składania jajeczek.

 

W moim gospodarstwie przeszedłem całą drogę wykonywania ulików ale najpierw były to 3 ramkowe na ramkę wielkopolską , potem trzyramkowe na ramkę 1/4 wielkopolskiej. Potem wyprodukowałem uliki na 5 ramek wielkopolkich a następnie na 5 ramek 1/2 wielkopolskiej. Z tych wszystkich budowli najbardziej zadowolony jestem z ulików 5 ramkowych - istnieje tam najwięcej możliwości wykorzystania rodzinki, oraz -co ma podstawowe znaczenie - może upłynąć wiele czasu od włożenia do ulika matki do jej zagospodarowania, a rodzinka w momencie wycofywania z ulika matki jest praktycznie rodziną pszczelą którą np po wzmocnieniu czerwiem można zazimować .

Doświadczając z ulikami 5 ramkowymi doszedłem jednak do wniosku że do mojej technologii gdybym jeszcze raz budował uliki na ramkę wielkopolską - ulik miałby 6 ramek. Tu powstaje dylemat czy w takiej sytuacji nie wykorzystać po prostu korpusa wielkopolskiego - który ma tylko 4 ramki więcej. ? W wielkopolskich czy Ostrowskiej to rozwiązanie można przyjąć , choć uważałbym je za uciążliwe, - natomiast w pasiece z ulami nowymi nie . Nie będę tego uzasadniać ponieważ nie to jest przedmiotem tego tematu, a tematem jest ulik w który będę wyposażać nową pasiekę o wysokiej ramce gniazdowej. Po doświadczeniach z ulikami z cząstkowymi ramkami ramki wielkopolskiej zdecydowałem że nie może to być ulik na ramkę wysoką, bo wykonanie jego byłoby niczym nie uzasadnione z wielu powodów: za duża ramka na ulik, niestabilność takiej wysoko- wąskiej konstrukcji, no i nieporęczność jej podczas przewożenia i tp. Zdecydowałem że będzie to ulik na 6 półramek wysokich- czyli jego docelowa pojemność obejmować będzie w sumie 3 ramki wysokie. Na podstawie posiadanych ulików wypracowałem sobie ogólny pogląd o ich wykorzystaniu w pasiece z ramką wysoką - przy założeniu naturalnego unasienniania w nim matek użytkowych i ich poddawania. Poddawanie matek z wykorzystaniem pszczół z ulika testowałem tego roku na ulach wielkopolskich i uzyskałem ich przyjmowanie na poziomie100% .Te uliki jeszcze nie istnieją ale mam już jego konstrukcję i w przygotowywaniu jest materiał na wykonanie 10 szt takich ulików. Do tych celów testowałem tego roku prymitywnie zbity ulik w czasie sezonu- dał mi on ogólne pojęcie o konstrukcji i spełnianiu założonych funkcji.

 

 

 

 

 

 

 

rysunek przekroju ulika do pasieki z nowymi ulami

 

 

Konstrukcja ulika - jego funkcje, zadania mają odzwierciedlenie w jego konstrukcji. Początkowo traktowałem ulik jako skrzyneczkę do wychowu kilku matek która była mało wyposażana. Obecnie uważam że tak jak ul tak ulik musi mieć wszystko -powinien być również jednostka produkcyjną / matek unasiennionych/ I z tego powodu jego budowę nie należy upraszczać. Powinien być funkcjonalny w każdych warunkach, niekłopotliwy w przewożeniu, posiadać idealną wentylację i mieć zapas przestrzeni do rozwoju normalnego i nieprzewidzianego. Wprawdzie moje dotychczasowe uliki / 4 typy/ starałem się wykonać funkcjonalnie , lecz nie spełniają moich wymogów. Nowo powstający ulik do uli wysokich ma być sumą mojej wiedzy w ich , funkcjonalności i konstrukcji, ma posiadać wszystko co jest potrzebne do właściwego przygotowania matki do lotu godowego, , początkowego czerwienia, łatwego wyszukania matki, podkarmiania rodziny, ułatwiać poddawanie matki do ula i posiadać duże możliwości odbudowy ilości pszczół. Jest on wyposażony w podkarmiaczkę w dennicy umożliwiającą pobieranie syropu przez kłąb pszczół - jak w nowym ulu. Podkarmianie ciastem w takim uliku uważam za zdecydowanie gorsze rozwiązanie z wielu powodów - podstawowym jest ten że taki ulik ma dosyć dużą ilość pszczół które znacznie lepiej i wszechstronnie są pobudzane do pracy przez podkarmianie syropem. Podkarmianie syropem tak jak w ulu wysokim odbywa się przez otwór w jego ściance. Podkarmiaczkę do celów higienicznych można bez problemu wyjąć z ulika. Ulik ma stałą wentylację. Za bezsens utrudniający manewrowanie ulikiem uważam uliki wielorodzinne. W budowie ulika zasadniczą rolę odgrywa docelowa wielkość rodzinki, jej samowystarczalność, samodogrzewanie, oraz przy normalnej pracy właściwe przygotowanie matki do lotu godowego. Ewentualne dłuższe przetrzymywanie matki w uliku nie powinno stanowić problemu .

Taka rodzinka na 6 półramkach nowego ula z ramką wysoką jest szczególnie korzystna do tego by wykazywać chęci rozwojowe a nie magazynowania miodu. W rodzince o takiej sile pszczoły przede wszystkim zbierają pyłek i za każdym razem przymuszają matkę do szybkiego zaczerwiania a przede wszystkim szybkiego rozpoczynania czerwienia po zapłodnieniu. Jak już wspomniałem bardzo ważną sprawą jest wyposażenie takiego ulika w pokarm początkowy- a w zapasy pyłku w szczególności. Do moich istniejących ulików na ramkę wielkopolską - do 3 ramkowego wstawiam jedną ramkę z jak największa ilością pyłku a do 5 ramkowych nawet 2 zapełnionych całkowicie pyłkiem. Przesadna ilość pyłku jest warunkiem szybkiego podjęcia czerwienia przez młodą matkę - zaraz po zapłodnieniu.

Początkowe zasiedlenie ulika robi się najmłodszą pszczołą więc co najmniej przez 3 dni pszczoły praktycznie nie pobierają pokarmu z podkarmiaczki więc w uliku musi się znaleźć odpowiednia ilość miodu lub pokarmu cukrowego. W mojej pasiece zarodowej jest jeden taki ul który produkuje ramki z pokarmem dla odkładów. Jest on karmiony cały rok syropem cukrowym i z niego nie pozyskuje się miodu- posiada zawsze ponad 20 kg pokarmu w ramkach do wzięcia i to na ramkach takich jakie potrzebuję- ponieważ wszystkie korpusy w moim gospodarstwie pasują do siebie - niezależnie od tego jaki wymiar ma ramka.