Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
PDF Drukuj
 


CCD 2012

     Jak patrzę dzisiaj na temat CCD, po doświadczeniach własnych 2008, 2009 , 2010 2011r

5 grudzień 2011 r – 16 styczeń 2012 r.

 

      Od 2008 r doświadczam, oraz śledzę dokładnie co nauka mówi i pisze na temat CCD, a sam doświadczam kolejnych epizodów z ginięciem pszczół.   Coraz bardziej skłaniam się do tego że nauka sobie a media sobie. Trudno jest jednak zrozumeć dlaczego nauka mogąca skorzystać z szeregu sposobów na publikacje, tego po prostu nie robi. Do dnia dzisiejszego pojawiają się demagogiczne treści przypisujące przyczyn y tego zjawiska przyczynom nadprzyrodzonym, technice elektronicznej, GMO i wielu innym.

Zagadka znikających pszczół «miggawki      Zagadka znikających pszczół - kuchnia+

Już w filmie ,,Milczenie pszczół “        

 
 pojawiły się konkrety przypisujące środkom systemicznym zanikanie pszczół na zachodzie i dalekim wschodzie -  nie pozostawiając żadnych złudzeń. W tym filmie możemy zauważyć, że np w USA istnieje stanowisko pszczelarza stanowego który na określonym terenie jest autorytetem i może przeprowadzać badanie. U nas tym zajmują się wterynarze bojący się pszczół – PARANOJA!!!

        Moje sporadyczne kontakty z naukowcami wypowiadającymi się na ten temat kończą się zwykle wzajemnymi pretensjami z powodów moich zarzutów że w żaden sposób publicznie nie dementują tego co pojawia się w mediach. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu że komuś na tym bardzo zależy żeby świat pszczelarski tkwił w przeświadczeniu tajemniczości , braku możliwości wyjaśnienia tego zjawiska i bezsilności świata nauki w tym co czynią media. Przecież to już jest wszystko wiadome.

         Moje doświadczenia również nie pozostawiaja złudzeń co do tego że z zjawiskiem CCD ma problem świat zachodni a nie my. My natomiast doznajemy szoku jednorazowego ginięcia pszczół po podtruciu - jak to opsałem na rzepaku, oraz cyklowi chorób biologicznych powiązanych z wirusowo bakteryjnymi zależnościami- opisałem to ,,Wirusowo- bakteryjno chemiczny profil rodziny pszczelej”

       Media wykorzystują wypowiedzi naukowców na swój sposób puszczając w obieg tylko te treści które im się podobają nie zważając na to że zamieszczając część wypowiedzi zmienia jej merytoryczną treść całości.

 

    Moje badania i spostrzeżenia są niezależne od badań laboratoryjnych. W intytucjach naukowych.,  Dochodziłem do nich nie znając szczegółów badań i do dzisiaj mam szereg dowodów objawowych w tym zakresie i metod do ich przeprowadzenia z których świat nauki jeszcze nie korzystał. JA NIE MAM SZTABU LUDZI I LABORATORIÓW ALE MOJE DOŚWIADCZENIA DOPROWADZIłY MNIE DO WYKRYCIA ZALEżNOŚCI BIOLOGICZNYCH W TYCH WSZYSTKICH PRZYPADKACH W NASZYM KRAJU KIEDY MÓWI SIĘ O ZNIKNIĘCIU PSZCZÓł Z ULI W KTÓRYCH ALBO NIE MA ICH WCALE, ALBO ZOSTAJE MATKA Z GARSTKą PSZCZÓł. MOJE DOŚWIADCZENIA PONAD WSZELKIE WąTPLIWOŚCI WYKLUCZAJą W TYCH PRZYPADKACH ZJAWISKO CCD TAKIE JAK NOTUJE SIĘ NA ZACHODZIE. MOJE DOŚWIADCZENIA NIE WYKLUCZAJą W NIEKTÓRYCH PRZYPADKACH żE JEST TO SKUTKIEM ZADZIAłANIA ŚRODKÓW CHEMICZNYCH, ALE NIE MA TO NIC WSPÓLNEGO Z CCD, CHOCIAż MOżE PODOBNIE WYGLąDAĆ.

 

   Udało mi sie posystemizować wszystkie przyczyny zanikania pszczół i czytając niektóre naukowe opracowania widzę w treści że nie odbiegają one od sedna sprawy. Upór naukowców w utajnianiu i nieprecyzowaniu tematu nie jest niczym uzasadniony. To że jest wiele przyczyn zanikania pszczół w naszym kraju jest tak oczywiste jak to że woda płynie z góry w dół. Nie rozumiem dlaczego do tej pory nie są one powszechnie znane społeczności pszczelarskiej. Skłonności świata nauki w Polsce i poza nią są takie że szuka się jednego sprawcy, a znaleŹienie go może przysporzyć wynalazcy nagrodę Unijną lub nagrodę Nobla i na to się poluje. A wiadomo już dzisiaj dokładnie że żadne laboratorium na świecie tego nie dokona ponieważ naukowe dotychczasowe dane i moje doświadczenia i te które docierają z świata świadczą o tym , że przyczyną CCD na zachodzie jest długotrwałe stosowanie systemicznych środków i zapraw owadobójczych, a ich nagromadzenie w glebie skutkuje truciem pszczół gdy na tych obszarach zakwitają rośliny – i to truciem corocznym na tym samym poziomie.

     Nasze problemy są zdecydowanie inne. Ja w pierwszym okresie zajmowania się tą sprawa też określałem błędnie że każde zanikanie pszczół z uli trzeba traktować jako CCD. Dzisiaj widzę że jest to merytoryczny duży błąd , który wprowadza w błąd przede wszystkim pszczelarzy chcący ratować swoje pszczoły kiedy z nimi dzieją się podejrzane zjawiska.

         Moje doświadczenia w tym zakresie i zastosowanie dezynfektorów wyklucza wszelkie spekulacje na temat CCD w Polsce. Opisane przeze mnie zdarzenia jakie miały miejsce od 2008 oraz wcześniejsze na które w treści sie powołuję wyka zują że są to dwie przyczyne – czyli bezpośrednie trucie – systemicznymi środkami z zawartością neonikotynidów również , oraz druga przyczyna to zestaw wzajemnych zależności wirusów destrukto i bakterii chorobotwórczych destrukto, które opisuję w wielu tematach dot CCD i leczenia pszczół. Moje doświadczenia zastosowania szerokopojętej profilaktyki z udziałem dezynfektorów jesienią 2011 r już dzisiaj  / 15 stycznia / Jest kapitalnym dowodem dotyczącym moich tez w tym temacie, skutkująca bezdyskusyjnym zdrowiem każdej  z 300 moich rodzin pszczelich. Innym ich zimowaniem, nierozwiązywaniem kłęba nawet w ciepłe dni tej zimy kiedy temperatury przekraczały nierzadko 11 stopni. Sporadycznie w drugiej p;ołowie stycznia 2012 pada śnieg- nie widzę wogóle wypryskujących z uli pszczół, które wypryskując w poprzednich latach bsygnalizowały choirobę.

 

   Puentując moją wypowiedŹ chciałbym – jeśli ktoś ma moc sprawczą , żebym mógł być na każdej pasiece w której z niewyjaśnionych przyczyn padły, lub ubywają  pszczoły. Chcę udowadniać że w Polsce nie ma CCD. Chcę żeby pszczelarze przeczytali dobrze treści dotyczące choroby GLINIAK i poznali jej zjadliwość, oraz zapoznali się z metodami jej zwalczania. Wg mnie 90% padnięć pszczół wiosną to wirusy i gliniak. Ma on w niektórych przypadkach utajony przebieg. Chcę żeby pszczelarze byli świadomi że zarówno wirusy, jak i gliniak, a także zgnilec amerykański i choroba woreczkowa i wszystkie choroby biologiczne są wyleczalne i istnieją metody na pozbawienie ich trwałości i zjadliwości.  Chcę żeby było jasne że w każdej biologicznej chorobioe pszczół – na jej początku również znika z uli spora ilość pszczół zależna od stopnia zareżenia, a kształtująca się w granicach 40 – 80 % pszczoły lotnej, co może skłaniać do poszukiwań w tym przyczyn CCD.

 

 Całe zamieszanie oraz mieszanie pojęć nie robią pszczelarze lecz świat nauki w sztubacki sposób podchodząc do całego problemu. W Polsce przeprowadzone działania przez nasze placówki naukowe zakrawają na generalna kpinę. Wobec przepisów ustawy dot zwalczania chorób z urzędu np pszczelarze nie zgłaszają ognisk chorób – np zgnilca dlatego, że jedyne co umie nasza weterynaria to zlikwidować pasiekę w tym przypadku. Proszę zajrzeć na forum Polanki tam jest mapa zgnilca w Polsce i tylko na podstawie tej wiedzy zapytać co zrobiono by tę chorobę zwalczyć. Ta mapka na Polance to schemat tego czym ja dysponuję Wygląda na to wg moich zestawień że w Polsce poza cyplem w południowo zachodniej Polsce nie ma powiatu by nie było zgnilca- nie mówiąc o innych chorobach.

 

    Te dwie przyczyny : biologiczna i chemicznna znikania pszczół w Polsce występujące z tak dużym nasileniem chorób biologicznych, stanowia dwie odrębne przyczyny, ale nierzadko występujące razem  mogą skłaniać do sugerowania się że jest to  CCD. Jest to BłąD, ale widocznie nie rozgraniczanie tego od CCD jest  komuś na rękę.  Rozgraniczenie tych dwóch przyczyn i traktowanie osobno, w anomaliach rodzin pszczelich trzeba odróżnić zdecydowanie od tego co istnieje na zachodzie – czy w Chinach gdzie na obszarze 3 x większym od województwa Pomorskiego nie przeżywa żadna rodzina pszczela.

        Moje sporadyczne rozmowy z ludŹmi z świata nauki zajmujących się tym problemem skłaniają mnie do sugestii takiej że chcą oni w każdym zanikaniu pszczół znaleŹć taki sam czynnik co w USA, Chinach   Włoszech i w Polsce- podporządkowując to tajemniczemu C CD.  Pytam w imię czego jeśli pszczelarskie spostrzeżenia mówią konkretnie że u nas jest to zupełnie co innego. W filmie Milczenie Pszczół wymieniona jest Polska obok Chgin , USA i innych że zauważono masowe ginięcie pszczół na dużych obszarach a z filmu można zasugerować się że w całej Polsce. Proszę mi pokazać jeden powiat w którym wszystkie pszczoły słabo się rozwijają lub nie przeżywają – Przecież to jest bzdura. U nas w jednej wiosce jednemu pszczelarzowi padną wszystkie pszczoły a drugi tego nie ma.  Ponadto pomory pszczół, niewyjaśnione padnięcia, czy chociażby duży ubytek pszczół w minionych  latach i stuleciach miały miejsce, tylko że obecnie do tego doszły systemiczne środki ochrony roślin które obecnie mają swój spory udział w tym procesie, ale w warunkach Polski stanowią na razie mały procent ubyków pszczół w ulach. Tych spraw nie można mieszać i stawiać znak równości co do przyczyn padania pszczół i każde padnięcie traktować jako to zagadkowe tajemnicze zjawisko CCD bo jest to nieprawda. Nie znaczy to że nie trzeba z tym walczyć . Oczywiście że trzeba, bo dalsze stosowanie owadobójczych środków systemicznych i zapraw z zawartością neonikotynoidów, ponad wszelka wątpliwość może doprowadzić u nas do tego co mają na zachodzie- czyli do corocznych padnięć pszczół w wszystkich pasiekach np na obszarze jednego powiatu czy dużej części województwa- czyli każdego roku  na tych samych dużych terenach – wtedy będziemy mieli to co na zachodzie , czyli  zjawisko CCD. Na razie w Polsce mają miejsce jednorazowe podtrucia a  sednem sprawy niszczącym gro pasiek są zdecydowanie choroby biologiczne z dużym udziałem wirusów, gliniaka i zgnilca amerykańskiego.

 

        Wyjaśnienia wymaga proces wchłaniania środków chemicznych i związane z tym bariery chroniące organizm pszczoły przed zgubnym działaniem tych środków . Wprawdzie te same bariery zatrzymują lub przeciwdziałają mikroorganizmim biologicznym, ale zajmijmy się środkami chemicznym o dużej zjadliwości-- takimi jak neonikotynidy.

   Jelito przednie pszczoły – czyli przełyk i wole jest czymś w rodzaju folii nieprzepuszczalnej o dużej kwasoopornosci. W chwili pobierania nektaru pierwsze  sygnały o zagrożeniu substancjami szkodliwymi docierają do gruczołów głowowych które  w chwili pobierania nektaru uzupełniają go substancjami o charakterze odtrutek na szkodliwe substancje zawarte w nektarze i to niezależnie od tego czy jest to substrancja naturalna pochodzącas z rośliny, czy syntetyczny związek chemiczny.  łącznie z nektarem, a szczególnie z pyłkiem do układu pokarmowego dostaje się cały arsenał mikroorganizmów i względem nich gruczoły głowowe reaguja podobnie. Jeśli chodzi o mikroorganizmy to trzeba rozróżnić mikroorganizmy obojętne , pożyteczne i te destrukto wywołujące choroby u np szczół . Kiedy ta mieszanina mikroorganizmówq dostanie si ę do przełyku a potem do wola, produkty gruczołów głowowych w pierwszej chwili stwarzają właściwe warunki do aktywności mikroorganizmów pozytywnych, które likwidują w większości mikroorganizmy destrukto. Oprócz produktów wytwarzanych przez gruczołóy głowowe sam nektar zawiera szereg substancji bakterio grzybo i wirusobójczych – są to przede wszystkim kwasy i substancje kwasopodobne, oraz inne.W otworze gębowym i w przełyku już następuje cos w rodzaju trawienia całej zjadanej masy i w niej następuje częściowa likwidacja substancji szkodliwych i szkodliwych mikroorganizmów. 

 

    Po tej wstępnej obróbce cała masa pokarmowa dostaje się do wola i tam nadal następują orocesy usuwania środków szkodliwych, wpierw mikroorganizmów destrukto, a p;otem wszystkich pozostałych mikroorgasnizmów. W wolu cała wchłonięta przez pszczołę masa pokarmowa leżakuje i właśnie potrzebny jest określony czas by zasadnicze reakcje nastąpiły. Jeśli jest to nektar przynoszony do ula pszczoła przekazuje go innej młodszej npszczole, by ta uzupełniła własnymi produktami gruczołów głowowych, by cały proces przyspieszyć i idealnie przygotować do złożenia w komórce.

         . Na dobrą sprawę jeśli pszczoły są zdrowe i nie podtrute to do przedniej części jelita środkowego dostaje się masa która pozbawiona jest mikroorganizmów i substancji szkodliwych. Jednak w życiu tak bywa a u pszczół również że to co jest doskonałe czasami nie może zadziałać. Dlatego często do jelita środkowego dostają się czasami zarówno mikroorganizmy jak też substancje szkodliwe. Dlatego to każda porcja która przekazywana jest do jelita przez przedżołądek, otaczana jest nieprzepuszczalną błonką / błona perytroficzna/. I w tej otoczce przedłużają się procesy sterylizacji tego pokarmu.

Niestety ogrom roślin z naturalnymi środkami szkodliwymi, a także chemizacja rolnictwa mocno zaburzają te procesy. Dlatego też również błona perytroficzna może okazać się niewystarczająca i organizm musi zagosopdarować składniki energetyczne i odżywcze, Po rozpuszczeniu się błony perytroficznej w dalszej części jelita środkowego składniki te wraz z pozopstałościami substancji szkodliwych przechodzą przez ściankę jelita środkowego i dostają się do jamy okołotrzewiowej. Tam znowu substancje szkodliwe napotykają na szereg barier, Sama ścianka jelita środkowego o bardzo delikatnej strukturze również wyłapuje część substancji szkodliwych , lecz płaci za to uszkodzeniem dużej ilości komórek, szczególnie jeśli przechodzą środki o wyjątkowej zjadliwości jak neonikotynidy. Przecież środki te wykazują agresywność do każdej substancji biologicznej niezależnie od tego czy jest to tkanka roślionna czy zwierzęca. Takie uszkadzanie ścianek jelita środkowego skutkuje zawsze upośledzeniem jego funkcji.

 

         Jeśli substancje szkodliwe dostaną się do hemolimfy, czekają tam na te środki kolejne bariery conajmniej zwalniające ich szkodliwe oddziaływanie na organizm pszczoły. Wśród tych barier swoją funkcję spełniają stosowne ciałka tłuszczowo białkowe / fagocyty/ wywołując zjawisko fagocytozy. Jest to zjawisko które polega na wyłapywaniu substancji szkodliwych , otoczkowanie ich i przetrzymywanie przez całe życie pszczoły unieszkodliwiając je w ten sposób. Niestety te cząstki powstałe w wyniku fagocytozy mają właściwość osiadania się na organach wewnętrznych – szczególnie na ściankach jelita środkowego. Te  zjawiska : a mianowicie przechodzenie środków szkodliwych przez ścianki jelita środkowego, oraz cząstki powstające w wyniku fagocytozy Blokują przepuszczalność ścianek jelita środkowego upośledzając jego fun kcje. Fagocytoza nie jest jedyną kolejną barierą w hemolimfie, ale realizacja reszty barier również kończy się tworzeniem ciałek tłuszczowych które w efekcie blokują ścianki jelita środkowego. Te zjawiska jeśli występują burzliwie np w przypadku dużego wchłaniania środków chemicznych – np neonikotynidów, nastepuje burzliwe wytwarzanie zjawiska fagocytozy co w konsekwencji w przyspieszony sposób blokuje jelito środkowe wywołując wyloty pszczół bez powrotów. Pszczoły podczas dalekich lotów jeśli mają dostęp do tego typu środków chemicznych w przyspieszony sposób tracą zdolności odbudowy energrtycznej i z tego powodu nie wracają do uli.

        W tym miejscu szereg publikacji wskazuje na błądzenie pszczół – jest to bzdura.  Wykonałem szereg doświadczeń potwierdzających  moje spostrzeżenia. Zarówno po środkach konwencjonalnych , jak też systemicznych błądzenie pszczół nie ma miejsca. Jeśli nawet jest to prawda że neonikotynidy uszkadzają układ nerwowy pszczoły, to do tego dochodzi w jednym przypadku na 1000, ponieważ dopóki neonikotynidy dojdą do układu nerwowego i go uszkodzą. Pszczoły , najpierw uszkodzą wszystkie bariery , w tym ścianki jelita środkowego i pszczoła nie zdąży zachorować na chorobę zwiącaną z uszkodzeniem nerwów, lecz po prostu ginie w terenie z powodu dynamicznych zaburzeń odnowy  ergetycznej i z tego powodu a nie z powodu błądzenia pada z daleka od ula, i w ulu zostaje ich garstka.

 

        Takie same zjawiska wyst ępują w czasie chorób biologicznych. Pszczoły sprzątając komórki często zjadają drobiny zgnitego czerwiu i w ten sposób uszkadzają sobie jelito środkowe od środka co skutkuje również zaburzeniami odnowy energetycznej. Dlatego to z początku każdej choroby biologicznej- szczególnie choroby czerwiu  z ula ubywa znaczna część pszczół lotnych – najczęściej w zakresie od 40 – 80%

 

       Na podstawie informacji z mediów całe Polskie społeczeństwo ma pogląd taki, że pszczoły w zagadkowy sposób w   Polsce znikają , że pszczelarze nie mogą dochować się pasiek że pszczół w Polsce jest coraz mniej- kiedy to na terenie  np powiatu bytowskiego ilość pni pszczelich w ostatnich 5  latach wzrosła o 20 % a moja pasieka w czasie 3 lat wzrosła o 40% . Pytam gdzie jest ten ubytek? Ale on jest !!!na Śląsku , Podkarpaciu, na południe od Poznania, w rejonie Giżycka Morąga  ,  na terenie w promieniu 60 km od Gdańska, w rejonie  Kielc właśnie w tych  rejonach gdzie panuje zgnilec na cały regulator i niektóre inne choroby – tam pszczoły mogą zanikać z powodu tych chorób .Po opryskach systemicznymi środkami owadobójczymi pszczoły mogą znikać na tej plantacji i tylko tego roku- w następnym roku to się nie powtórzy jeśli bedą tam rosły inne rośliny gdzie systemicznych środków owadobójczych się bnie zastosuje.  Innych przypadków ginięcia pszczół w Polsce NIE MA !!!.