Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 

Sezon pszczelarski 2009 pokazał że konstrukcja ula jest właściwa. 11 uli w których pszczoły są już czwarty rok oraz zasiedlonych dalszych 50 pozwalają wyrobić sobie zdanie co do konieczności zmiany nawyków . Ciepły kwiecień wyjątkowo wpłynął na rozwój pszczół w nowych ulach. W porównaniu do wielkopolskich średnio w nowych ulach było ok  50 tyś czerwiu na 1 maja. Natomiast w tym samym czasie średnio w wielkopolskich i to po odrzuceniu tych najsłabszych było 28 tyś czerwiu na 1 maja. To jest niespełna 100% więcej czerwiu w nowych ulach. Jeśli przebieg pogody byłby inny – gdyby było mniej słońca różnica byłaby chyba mniejsza. Właśnie słoneczna wiosna będzie zawsze stymulowała pszczoły w nowych ulach do wręcz piorunującej dynamiki rozwoju. Wcześniejsze 11 uli poddałem kilku eksperymentom co do których miałem poprzednio wątpliwości- i tak zabranie 11 maja matek w 3 najsilniejszych rodzinach sprawiło że 23 maja wziąłem z nich po ok 20 kg miodu z wielokwiatu i później jeszcze po 35 kg również z wielokwiatu.W części pozostałych 20 maja nastąpił nagły nastrój rojowy który zachamował pracę rodziny na kilkanaście dni . Potężna dynamika rozwoju wystąpiła, gdy pożytek się zmniejszył i rodzny jak na te warunki były za silne natomiast w trzech wspomnianych młode matki zaczęły szybko czerwić i w tym czasie było apogeum czerwienia  i potężna praca.

 

 

W konstrukcji ula nie widzę potrzeby zmiany żadnego szczegółu, natomiast w górnym ociepleniu tak . Do tej pory górnym ociepleniem w moich ulach była równo docięta płyta styropianowa o grubości 4 cm i o  wymiarach zewnetrznych 392 x 392. W związku z nowością jaka wynikła ok 20 kwietnia większość ociepleń przerobiłem tak by daszek spoczywał na obrzeżach styropianu a w środku pod samym daszkiem jest komora powietrza. Obrzeża o wysokości 1 cm doklejone są  z trzech stron w kształcie litery U, a płyta styropianowa w tym przypadku ma grubość 3 cm. Tuż obok środkowej okleiny jest 5 otworów w płycie styropianowej. ZDJĘCIA. Jeśli podwinie się folię pod ociepleniem to jest możliwość przejścia powietrza spod daszka wzdłuż tylnej ścianki i tylnym ociepleniem aż do dennicy.  Celem tak zaprojektowanego ocieplenia górnego jest wiosenne osuszanie i dogrzewanie ula / Patrz temat nowe pomysły./

 

 

Malutki szczególik będzie zmieniony - a właściwie dodany. Otóż deska wlotowa w poprzedniej konstrukcji dennicy była zaciskana przed wypadnięciem korpusem jaki naciskając blokował ją z dennicą. W tym przypadku takiej możliwości nie ma. Wobec tego z boków w dole deski wylotowej wkręcam dwa wkręty z półokrągłymi główkami, które wystają tylko tak by deskę - np do transportu można było wcisnąć tak by z właściwą siłą trzymała się dennicy. Drzewo pracuje w czasie sezonu i  wkręcając lub wykręcając wkręt zawsze można doregulować osadzanie deski wylotowej. Włożenie deski jeśli wewnątrz jest poławiacz wystarcza by zamknąć pszczoły do transportu.

 

Świetnie zdał egzamin otworek na trutnie. Jeśli w ulu jest za dużo trutni, to przez con 3 dni otworek jest zamknięty- po założeniu poławiacza.. Natomiast czwartego dnia w słoneczny dzień wystarczy go w południe otworzyć i wszystkie lotne trutnie wyjdą . Jako że wszystkie wracać będą wieczorem to w otworku robi sie tłok i wchodzą do wylotka a tam krata poławiacza odgradza im drogę do miodu i tam już zostaną. Za trzy dni wszystkie są martwe przed ulem. Jesli nam na trutniach zależy podnosimy lekko kratę poławiacza wmontowaną w dennice dźwignią i trutnie są w ulu. Jeśli od momentu założenia poławiacza otworzy się otworek to trutnie nauczą się go odnajdywać  wieczorem pchają się tylko do otworka.

Wykorzystywałem również zapasowy wylotek- tu jest dużo możliwości i kombinacji w zależności od potrzeb. Odnoszę jednak wrażenie że wiosenne i jesienne odwrócenie ula nie wymaga wylotka zapasowego- ma on znaczenie tylko zimą , jednak tu też do tej pory z żadnego ula ustawionego jasnymi ściankami do słońca zimą pszczoły nie wyleciały przedwcześnie i wszystkie w porównaniu do pozostałych opóźniły termin pierwszego oblotu - po prostu go nie potrzebują, a wylatują wtedy gdy warunki są rzeczywiście dobre.

W żadnym z uli matka nie przeszła z czerwieniem do korpusów miodowych a pszczoły nigdzie nie budowały w dennicy / wysoka 16 cm/

Poza tym w sezonie ul spełniał bez zarzutów swoje zadania zarówno w transporcie jak i gospodarcze. Świetnie wykorzystać można pszczoły bardzo silne i te słabsze. Jedyne zmiany jakie czekają to w zakresie pszczelarzenia- diametralnie zmieniam zdanie co do wymiany matek, ale to w temacie pszczelarzenie - wymiana matek.  Właściwa wczesna wymiana matek w tym ulu jest podstawowym corocznym zabiegiem, a wybranie terminu to kunszt pszczelarski gwarantujący właściwe wykorzystanie rodziny. Ale tego się trzeba bedzie jeszcze nauczyć..