Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
PDF Drukuj

Wielokrotnie spotykam się z pytaniami czy ten ul nadaje się dla amatora. Ani zawodowiec ani amator sprzed 20 lat to nie to samo co obecnie. Kiedyś pszczoły przekazywano sobie i wiedzę o nich też , ale najczęściej były to wielkie tajemnice pszczelarza który o pszczelarstwie nowoczesnym wiedział niewiele. Obecnie - wnioskując po pytaniach jakie otrzymuję różnymi drogami młodzi pszczelarze i kandydaci na pszczelarzy sięgają najpierw do literatury- i tak ma być. W związku z tym rady dla takich ludzi muszą być merytoryczne- wolne od jedynych racji jakiegoś pszczelarza lub racji jakiejś technologii, która jest dopasowana do określonych warunków. Więc jeśli pszczelarz amator to minimum 10 uli. Mniejszą ilość uważam za pozbawioną sensu. - i nie o zyski tu idzie a o zdobywanie dalszych wiadomości i umiejętności- nadające pszczelarzeniu sens. Więc dla takiego pszczelarza poleciłbym mój ul jako najlepszy jeśli pszczelarz nauczyłby się wymieniać - w tym poddawać na moich zasadach matki unasiennione i właściwie wykorzystywać korpusy miodowe.

 

Takie zauważenie odnośne dla młodych pszczelarzy: Jeśli do 15 maja w ulach wielkopolskich pszczoły nie są na dwóch korpusach, Jeśli w ulu Ostrowskiej do tej daty pszczoły nie są na 3 korpusach, jeśli w moim ulu do 1 maja nie ma korpusa miodowego to nad swoim pszczelarzeniem trzeba się zastanowić - co robię źle?

Zwykle pasieki amatorskie są stacjonarnymi więc ich produkcja docelowa to do 16 kg miodu. W takiej sytuacji w sezonie w związku z koniecznością pomieszczenia dużej ilości pszczół - przy stosunkowo niedużej ilości miodu trzeba przewidzieć konieczność podłożenia jednego korpusa miodowego między dennicę a korpus gniazdowy. W takim zestawieniu pszczoły się skutecznie mieszczą a matka zaczerwia tylko korpus gniazdowy- /nigdy nie zaczerwia półkorpusa pod nim - w wielkopolskich też /., natomiast miodnię mogą stanowić tylko dwa korpusy miodowe. Zwykle przy małym pożytku pszczoły miód magazynują w środkowych ramkach obu korpusów miodowych a boczne są nie zapełniane . W tej sytuacji wystarczy zasklepione ramki ustawić przy ściankach zapełniając nimi szczególnie korpus najwyższy, a puste umieścić w centrum dolnego korpusu - czyli korpusa miodowego znajdującego się bezpośrednio na korpusie gniazdowym.. Nastąpi przemieszczenie pszczół - większe ich gromadzenie w miodni i wyciąganie miodu z gniazda . Po takim przestawieniu ramek zwykle zanika kłąb nocny gromadzących się pszczół pod ramkami w dennicy.

To zestawienie będzie testowane na wielu ulach w przyszłym roku. Uważam że bardzo silne rodziny świetnie mieszczą się w nowym ulu jeśli na dennicy jest korpus miodowy potem gniazdowy a potem 2 miodowe na magazynowanie miodu. Pojemność takiego ula na nowej dennicy wysokiej to przeliczeniowo- ponad 4 pełne korpusy wielkopolskie. Większa ilość korpusów nad gniazdem potrzebna jest na bardzo intensywnych krótkich pożytkach jak np rzepak, gryka. Jeśli przez cały sezon pożytek jest umiarkowany to nie widzę sensu nastawiania większej ilości korpusów na gniazdo. Przecież w całym sezonie począwszy od końca maja pozyskujemy miód jeśli pszczoły go zasklepią . Jeśli pożytek jest duży zmiatamy całe korpusy, jeśli średni to też , albo wybierałby ramki, więc praktycznie co miesiąc jest miodobranie. Dwa korpusy miodowe na półramkę wielkopolską -nieco większe od standartowego półkorpusa wielkopolskiego , mogą pomieścić nawet ponad 25 kg miodu, więc jeśli midobranie jest 3 krotne, to teoretyczna pojemność roczna dwóch korpusów na półramkę wielkopolską wynosi do 75 kg- więc jest to nieosiągalne praktycznie, więc po co pakować tyle korpusów na gniazdo przy pożytkach umiarkowanych lub wręcz słabych, lepiej podłożyć trzeci pod korpus gniazdowy. Miodobranie w takim zestawieniu polega na zabraniu korpusa najwyższego a na gniazdowy i pod pozostający miodowy położyć korpus z wenzą lub samą woszczyną.

Niestety większość naszych pasiek amatorskich prowadzona jest w sposób nieprofesjonalny - z niewielkim zakarmieniem na zimę i tylko sporadyczną wymianą matek. Pszczelarzom o takich skłonnościach tego ula nie polecam. Tu trzeba przyjąć zasady: wymiana matek prawie coroczna a cukru na zimę minimum 15 kg- mam na uwadze też zimowanie rodzin tylko silnych i bardzo silnych- które uzyskać w tym ulu można bez problemu, nawet przy niewielkich umiejętnościach.

 

Początkujący pszczelarz rozpoczynający pszczelarzenie w tych ulach - na podstawie wiedzy jaką dotąd zdobyłem - musi zwrócić uwagę na kilka szczegółów trochę odbiegających od gospodarki w ulach wielokorpusowej i gospodarki w wielu typach uli tradycyjnych. Choć w moich treściach to przewija się cały czas to jednak warto myślę zwrócić na to jeszcze raz uwagę i te spostrzeżenia zebrać w jedną całość.

 

1/ Nigdy nie trzymać rodzin słabych - zsypywać słabe jeszcze jesienią w rodziny tak silne by obsiadały co najmniej 9 ramek, i ocieplać je tylko z przeciwnej strony ścianki ciemnej .

 

2/ Wymieniać matki bezwzględnie najdłużej po 2 latach. Praktycznie to jest konieczna wymiana każdego roku 75% matek. Matki do tych uli powinne być przygotowywane w dużych ulikach- powinno być tyle pszczół wychowujących matkę by obsiadały przeliczeniowo co najmniej 3 ramki wielkopolskie. Takie matki dają szanse na nieśność w sezonie nawet do 3600 jajeczek dziennie.

 

3/ Nigdy nie planować wymiany matki na nieuasiennioną- chyba że jest to z konieczności wymiana wczesna / maj/

 

5/ Od 1 marca do 1 maja i od sierpnia do ok 1 listopada ule stoją wylotkami i ciemnymi ściankami do słońca / na południe/ . Od 1 maja przez cały sezon i od 1 listopada do 1 marca ule stoją wylotkami i ciemnymi ściankami do północy.

 

6/ Zakładanie nowej rodziny - od razu w korpusie wysokim najlepiej wychodzi tak : Z dwóch uli zabierać po jednej ramce pełnej czerwiu zakrytego i trochę pszczół młodych by je obsiadały.

Poddać od razu młodą matkę w klateczce by pszczoły mogły ją uwolnić przez ciasto / może być   nieunasienniona/, oraz jedną pełną ramkę z pokarmem - dużo pyłku. Wyposażyć ul w podkarmiaczkę i od razu dać 1 litr syropu. Pszczoły trzymać zamknięte w ulu przez 2 dni - otwierać ul późnym wieczorem Taki ul może przyjmować kolejne ramki z czerwiem z konieczności wycofywane przeciwrojowo z innych uli. W razie potrzeby podkarmiać taki ul przez   2 tygodnie od założenia go. Tego typu ul opłaci się tworzyć pod koniec maja i na początku czerwca, ponieważ może jeszcze z gryki dać normalny zbiór na poziomie con 20 kg miodu. Zwykle taki ul budują u mnie 3 - 4 ule produkcyjne.

 

7/ Bardzo silne rodziny przy małym średnim pożytku powinny stać w sezonie w układzie na dennicy korpus miodowy, korpus gniazdowy, i dwa korpusy miodowe. Miodobranie powinno polegać na zabraniu korpusa najwyższego z równoczesnym położeniem pod pozostający jeden pusty z woszczyną lub wenzą -jeśli to podkładanie jest wczesne np w maju, lub czerwcu lub w pierwszej połowie kwitnienia gryki / do połowy lipca/ Nigdy przy małych pożytkach nie nastawiać więcej jak 2 puste korpusy miodowe nad gniazdem, Przy pożytkach silnych na dennicy stoi korpus gniazdowy natomiast wszystkie korpusy miodowe są nad gniazdem

 

8/ Do ula nie trzeba zakładać kratę przegrodową na gniazdo, ani podkładki przeciwdziałającej zabudowie dennicy wysokiej. Matka nigdy nie przechodzi z czerwieniem do korpusów miodowych - zarówno nad gniazdem jak też pod gniazdem a pszczoły nigdy nie zabudowują w tym ulu dennicy wysokiej.

 

9/ Do tych uli nadają się matki NieSka, Singer, Vigor, Buckfast ,Włoszki i pokrewne , oraz ich krzyżówki natomiast kaukaskie - Woźnica - świetne do wielkopolskich i wielokorpusowych - w nowym ulu mogą amatorowi stwarzać problemy jesienią i wczesną wiosną uporczywym  narzucaniem pożytku w sam środek gniazda. Dla doświadczonego pszczelarza to nie jest problem, lecz amator mało doświadczony będzie miał problem z wyprowadzeniem dużej ilości czerwiu a co za tym idzie młodej pszczoły późnym latem i wczesną wiosną , a to może zawalić cały sens posiadania tego nowego ula.

 

10/ Nigdy nie planować w tych ulach ograniczania matki w czerwieniu. Dzieje się to samoczynnie w okresie od 10 czerwca do ok 20 lipca jeśli pożytek jest przynajmniej umiarkowany.

 

11/ Układając gniazdo do zimy - ramki do planowego wycofania , ale posiadające pyłek układać jako 1 i 2 od ścianki ciemnej- ponieważ wiosną będą już puste i możliwe będzie ich wycofanie z ula.