Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
 
 
PDF Drukuj

Wstęp

Ubiegłego roku na forum miesięcznika pszczelarstwo zamieściłem wstępne informacje dotyczące mojego nowego ula. Tegoroczne doświadczenia potwierdziły wcześniejsze spostrzeżenia i pozwoliły mi na ich uściślenie. Naturalne procesy stymulacji i samoregulacji w tym ulu ,pozwalają pszczołom dochodzić do dużej siły wiosną - nawet bez ingerencji z zewnątrz, a efekty produkcyjne tego roku mimo popełnionych oczywistych błędów napawają optymizmem. Ul jest efektem obserwacji zachowań pszczół w ulu szklanym, oraz wcześniejszych obserwacji zachowań w ulu warszawskim i warszawskim poszerzanym, a także w ulach własnej konstrukcji o ramce wysokiej.

 

 

 

Ul szklany/ wielkopolski/ natomiast zmienił definitywnie moje poglądy na budowę uli w tym na ocieplenie, wielkość i kształt ramki, oraz kolor ścianki wystawionej na działanie promieni słonecznych..

Pszczelarstwem zajmuję się od 50 - ciu lat, miałem ule Wizyntala i im podobne, a także własnej konstrukcji leżaki o ramce wysokiej/ 27 x 37cm/ przejściowo miałem przez 5 lat ule Ostrowskiej, a także były pojedyncze ule warszawskie i warszawskie poszerzane. Własnej konstrukcji z ramką wysoką miałem kilkanaście typów. . Z ramką wielkopolską miałem 6 typów uli. Obecnie mam rodziny pszczele w 241 jednakowych ulach wielkopolskich własnej konstrukcji- typowe stojaki, jeden ul, który pozostał mi po serii eksperymentalnej 27 x 37 cm, oraz 11 uli - własnej konstrukcji - opartej o wcześniejsze spostrzeżenia w ulach o ramce wysokiej i w ulu szklanym - nazwałem je ulami sabarda - tak żeby było wiadome, o co chodzi.

Ul Sabarda

Tego ula z ramką 27 x 37 cm jeszcze długo nie zlikwiduję. Jest to przedłużenie mojego pszczelarzenia z dzieciństwa ,oraz to że opracowałem do niego system z wykorzystaniem do części gniazdowej jednego półkorpusa i moim zdaniem jest to ideał dla amatora i dla zwykłych trzymaczy pszczół- ale te spostrzeżenia może przy innej okazji

./ taki pierwszy ul z wymiarem ramki z lampy wykonałem w 12 roku życia.- mieliśmy ich z ojcem 14, ale były to leżaki./

Konstruując wszystkie dotychczasowe moje ule zawsze zwracałem uwagę na lekkość, możliwość prostego wykonania z jak najmniejszą ilością szczegółów do których potrzebny jest specjalistyczny sprzęt stolarski, oraz jak najmniejszy koszt- z uwzględnieniem wyłącznie własnej robocizny i robocizny mojej rodziny.Te ule robię z kloców metrowych sosnowych i dębowych przy czym dąb używam tylko do osnowy ula. Natomiast cały sprzęt który mi jest potrzebny to piła tarczowa duża , oraz mała wysokoobrotowa precyzyjna, oraz strugarka mechaniczna /heblarka/ Sporadycznie korzystam z grubościówki sąsiada. Wszystkie urządzenia zrobiłem sobie sam. Właśnie nie imponuje mi pszczelarstwo w ulach firmowych. - to jest za drogie i mało trwałe. ponadto stadarty eliminują konstrukcyjne eksperymenty i można przy nich zprymitywić i uwstecznić się . Własne wykonawstwo umożliwia wprowadzenie nowości i daje dużo satysfakcji, a oprócz tego takie ule są tanie a jednocześnie bardziej trwałe. Wykonanie korpusa gniazdowego w kosztach materiałowych przy własnej robociźnie to 8,80 zł a półkorpusa wielkopolskiego - czyli miodowego do nowego ula to 4,20 zł . Wszystkie połączenia są zakładkowe a mocowanie wkrętami. Wszelkie fachowe stolarskie techniki podrażające wykonanie oraz stwarzające skomplikowane operacje przy kształtowaniu i łączeniu poszczegolnych części uważam za niepotrzebne zarówno merytorycznie jak też wytrzymałościowo i funkcjonalnie.

Dopóki nie zrobiłem sobie ula szklanego o pszczołach wiedziałem tylko to czego doświadczałem potwierdzając wiedzę z literatury pszczelarskiej. Oczywiście zasadnicze pojęcie o pszczołach się nie zmieniło. Ale o ich wymogach bytowania - tak. Wszechobecna dominacja ula wielkorpusowego w moich oczach straciła na aktualności do tego stopnia że w wieku 60 lat postanowiłem przebudować całą pasiekę , wyposażając ją w korpus gniazdowy w ramkę wysoką o konkretnym wymiarze i dennicę bardzo wysoką / 16 cm/ Korpusami miodowymi pozostały dotychczasowe korpusy i półkorpusy wielkopolskie, ale docelowo będą tylko półkorpusy z ramką 135 x 360.

Chociaż uważam tę ramkę trochę za niską uważam że lepiej byłoby gdyby ta ramka miała ok 16 cm. wysokości, ale już tego nie będę zmieniać. Tej jesieni i zimy powstaje właśnie 50 takich uli.

Dotychczas moje ule wielkopolskie i ule nowe miały dennicę o wysokości 10 cm. Tego roku z konkretnych przyczyn testowałem dennicę wyższą i nowe ule będą w nią wyposażane. Zapoznałem się z budową dennicy Optimal, jednak do mojej technologii to rozwiązanie nie może być zastosowane. W trakcie sezonu dennice poprawiałem kilkakrotnie i właściwie mam już konstrukcję wzorcową i na 95% jestem pewien jej funkcji.

Różne są też metody osiągnięcia dużej siły już na 1 maja . Do nich mogę zaliczyć stosowanie uli dwurodzinnych i planowe zsypywanie dwóch rodzin w jedną . Moim zamiarem jest doprowadzenie każdej rodziny do dużej siły z wykorzystaniem jednej matki, a zsypywaniu podlega tylko od 5% - 10% ogólnego stanu rodzin z przyczyny nieplanowego osłabnięcia ich zimą.

Podstawowym celem realizowanym w nowym ulu jest zwiększenie produkcji pszczół produkcyjnych w najtrudniejszych dla nich porach- czyli wczesna i późna jesień, wczesna wiosna, oraz oszczędzanie potencjału pszczół które będą stanowić kłąb zimowy, więc zarówno konstrukcja jak i kolor ścianki słonecznej a także kształt ramki i cykl obracania ula względem słońca , mają być elementami składowymi tego celu, po to by wiosenny rozwój był szybki, dynamiczny, obfity, lecz bez rojotwórczych zrywów. Jednym z zasadniczych szczegółów tego celu jest wykorzystanie promieni słonecznych do pobudzania, zjawisk samoregulacji nastroju rozwojowego i roboczego w rodzinie pszczelej w najbardziej istotnych momentach funkcjonowania tej rodziny.

W tym zakresie nasza nauka, firmy produkujące sprzęt pszczelarski, nasze jednostki produkujące materiał zarodowy- jakby odeszli od procesu poznawczego skupiając się przede wszystkim na dotychczasowych zdobyczach, opartych o gospodarkę wielokorpusową z jej jedyną racją gdzie w podtekstach przewijają się osiągnięcia w ulach Langstrofa i technologia amerykańska odniesiona do polskich warunków - uważam że nieudolnie, Ule i technologia apipolowska dopasowana do ciągłego karmienia pszczół roztworami cukru lub inwertazy z różnymi dodatkami, a także technologia Ostrowskiej- przy czym pani Ostrowska zrobiła to z dużą dozą wiedzy -najlepiej lecz do założonej z góry konstrukcji ula - nie opartj o biologiczne potrzeby pszczół w najtrudniejszych dla nich okresach bytowania. Jeśli do technologii Ostrowskiej mam podziw to ul uważam za lepszy od wielkopolskiego, pod względem lepszych możliwości rozwojowych, lżejsze korpusy- jedna ramka w całej pasiece - upraszczająca obsługę, to niestety przegrywa ten ul w moich doświadczeniach z moim nowym ulem w całym zakresie najwcześniejszego i najpóźniejszego rozwoju, , ilości potrzebnej obsługi, i wielu innych punktach przewijających się w tym opracowaniu. Podobne mam zdanie o ulach styropianowych i to niezależnie jakiego są typu. Są to ule dobre , niezawilgacające się , ciepłe, ale niestety za ciepłe by wiosną i jesienią właściwie wykorzystać promienie słoneczne .

Główny winowajca nowej konstrukcji

Dopóki nie zrobiłem sobie ula szklanego o pszczołach wiedziałem tylko to czego doświadczałem potwierdzając wiedzę z literatury pszczelarskiej. Oczywiście zasadnicze pojęcie o pszczołach się nie zmieniło. Ale o ich wymogach bytowania - tak.

Zdjęcia ula szklanego:

Jest to ul zbudowany do celów poglądowych, miał służyć jako ciekawostka dla tych którzy przychodzili na pasiekę. W pierwszym roku zazimowałem zbyt słabą rodzinę , lecz w trzech kolejnych latach matki były jednoroczne, a pszczoły przed zimą obsiadały 2 pełne korpusy.. W tych trzech latach rodzina wychodzi na 1 maja najsilniejsza. W br. była matka kaukaska -F-1 i rodzina również była zdecydowanie najsilniejsza. 3 letnie obserwacje latem i zimą nakazują mi podchodzić do rodziny pszczelej zupełnie inaczej niż dotąd to czyniłem. Ul jest z dwóch stron nieocieplony zimą - pszczoły są widoczne zimą jak na zdjęciach - szybka która zimą dzieli je od świata zewnętrznego , ma grubość 3 mm.